Budownictwo

Dostępność budynku publicznego dla osób głuchych: co zapewnić poza windą i podjazdem

4 minut czytania

Dostępność budynku to trzy odrębne obszary, nie jeden

Przy odbiorze inwestycji publicznej najczęściej rozmawia się o pochylni, windzie, szerokości drzwi i toalecie dla osób z niepełnosprawnością. To dostępność architektoniczna i jest ona tylko jedną z trzech części, których wymaga ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami z 19 lipca 2019 roku. Pozostałe dwie to dostępność cyfrowa oraz dostępność informacyjno-komunikacyjna, czyli ta, która decyduje o tym, czy w gotowym już budynku da się w ogóle porozumieć.

Dla osoby głuchej pierwsze dwa obszary zwykle nie stanowią przeszkody. Wejdzie po schodach, sama znajdzie właściwe piętro, obsłuży biletomat. Problem zaczyna się przy okienku, w rejestracji, przy stanowisku informacji i wszędzie tam, gdzie sprawę załatwia się rozmową. Dlatego w budynkach użyteczności publicznej obsługę osób niesłyszących lepiej traktować jako element wyposażenia, a nie jako sprawę czysto kadrową.

Dlaczego kartka i długopis nie zamykają tematu

Najczęstsze rozwiązanie awaryjne, czyli notatka na kartce, opiera się na założeniu, że osoba głucha swobodnie czyta i pisze po polsku. Dla dużej części środowiska to założenie jest błędne. Pierwszym językiem osób głuchych od urodzenia albo od wczesnego dzieciństwa jest polski język migowy, a polszczyzna pisana bywa dla nich drugim językiem, o innej gramatyce i innej strukturze zdania. Krótkie hasło zapisane na kartce jeszcze przejdzie, ale pouczenie, zgoda na zabieg czy wyjaśnienie decyzji administracyjnej już nie.

Ma to konsekwencje projektowe. Jeżeli placówka zakłada, że kontakt z osobą niesłyszącą będzie się odbywał pisemnie, nie potrzebuje niczego poza długopisem. Jeżeli natomiast przyjmie, że rozmowa ma przebiegać w języku migowym, musi zaplanować miejsce, sprzęt i procedurę, a to są decyzje podejmowane na etapie aranżacji wnętrza, nie po jej zakończeniu.

Co zaplanować w budynku, zanim pojawi się pierwszy interesant

Połączenie wideo z tłumaczem wygląda z pozoru na czynność, którą da się wykonać wszędzie. W praktyce jakość tłumaczenia zależy od warunków, jakie ma stanowisko obsługi. Kilka rzeczy sprawdza się jeszcze przy projektowaniu wnętrza.

  • ustawienie ekranu względem okna oraz możliwość jego obrócenia, bo światło padające zza pleców rozmówcy zamienia twarz i dłonie w ciemną plamę, a obraz musi widzieć zarówno pracownik, jak i osoba głucha;
  • tło za osobą głuchą i za pracownikiem, najlepiej jednolite i matowe, bo ruchome tło utrudnia odczytanie znaków;
  • wysokość kamery i kadr obejmujący twarz oraz przestrzeń przed klatką piersiową, w której wykonywana jest większość znaków;
  • stabilne łącze w tym konkretnym pomieszczeniu, a nie średnia dla całego obiektu;
  • miejsce na naklejkę lub tabliczkę informującą, że w placówce dostępny jest tłumacz.

Osobną sprawą jest bezpieczeństwo pożarowe. Osoba głucha nie usłyszy syreny ani komunikatu z głośnika, więc w obiektach, gdzie przebywa publiczność, sens ma sygnalizacja optyczna i czytelna informacja wizualna na drogach ewakuacyjnych. To wymóg, o którym łatwo zapomnieć, bo w odbiorze technicznym system alarmowy zwykle ocenia się po głośności.

Stanowisko obsługi: sprzęt i procedura

Techniczna strona jest prosta, bo tłumaczenie odbywa się przez przeglądarkę, z komputera, tabletu lub smartfona. Trudniejsze okazuje się to, co dzieje się wokół. Pracownik musi wiedzieć, gdzie znajduje się link do usługi, kto go uruchamia i co robi, gdy przy okienku stoi kolejka. Jeżeli ta wiedza jest tylko u jednej osoby, w dniu jej nieobecności placówka formalnie ma dostępność, a realnie jej nie ma.

Drugi element to informacja przy wejściu. Osoba głucha, która nie wie, że w budynku działa tłumacz, zachowa się tak jak wcześniej: przyjdzie z kimś z rodziny albo zrezygnuje ze sprawy. Oznaczenie przy drzwiach i przy stanowisku obsługi jest tu równie ważne jak sama aplikacja, a kosztuje najmniej z całego wdrożenia.

Kolejność wdrożenia, która się sprawdza

Jeżeli obiekt jest już użytkowany, pierwszym krokiem jest wskazanie jednego stanowiska, przy którym obsługa osób głuchych będzie prowadzona. Wydzielone miejsce nie jest obowiązkowe, ale podnosi komfort rozmowy i porządkuje procedurę. Następnie sprawdza się warunki opisane wyżej, ustawia oznakowanie i szkoli zespół, a dopiero na końcu informuje o usłudze na stronie internetowej.

Przy wideotłumaczeniu najwięcej problemów bierze się nie ze sprzętu, tylko z ustawienia ludzi. Jeżeli pracownik patrzy w ekran i mówi do tłumacza zamiast do osoby głuchej, rozmowa robi się pośrednia i traci naturalny rytm. Zwracamy się wprost do rozmówcy, a tłumacz pracuje w tle.

Bożena Kunat, CODA

Zanim zapadnie decyzja o zakresie wdrożenia, warto zestawić obowiązki wynikające z konkretnych aktów prawnych, bo część placówek podlega równocześnie ustawie o języku migowym i innych środkach komunikowania się oraz ustawie o zapewnianiu dostępności. Uporządkowany przegląd tych regulacji znajdziesz w zestawieniu, jakim są przepisy o dostępności dla osób głuchych. Samo połączenie z tłumaczem zapewnia natomiast zdalny tłumacz polskiego języka migowego, dostępny z poziomu przeglądarki w wyznaczonym punkcie obsługi.

Najczęstsze pytania

Czy pętla indukcyjna załatwia sprawę obsługi osób głuchych?

Nie w każdym przypadku. Pętla indukcyjna wspiera osoby korzystające z aparatów słuchowych i implantów, czyli te, które odbierają dźwięk. Osobie posługującej się językiem migowym nie daje nic, bo jej kanałem komunikacji jest obraz, a nie dźwięk. W budynku publicznym oba rozwiązania mogą występować równolegle i odpowiadają na inne potrzeby.

Czy wystarczy przeszkolić jednego pracownika z podstaw migania?

Kurs podstawowy pomaga w pierwszym kontakcie i w prostych pytaniach, natomiast nie zastępuje tłumacza przy sprawach urzędowych, medycznych czy prawnych. Polski język migowy ma własną gramatykę i wymaga stałej praktyki, dlatego przekład treści wiążących dla interesanta powinien wykonywać wykwalifikowany tłumacz.

Na jakim etapie inwestycji planować obsługę osób niesłyszących?

Najtaniej wychodzi ujęcie tego razem z aranżacją strefy wejściowej i punktu obsługi, czyli wtedy, gdy ustalane jest ustawienie lad, oświetlenie i przebieg instalacji. Dostawienie stanowiska po odbiorze zwykle oznacza kompromisy: gorsze światło, przypadkowe tło albo ekran w miejscu, z którego nie widzi go obie strony rozmowy.

Podobne artykuły
Budownictwo

Alarm i ewakuacja, gdy część osób nie usłyszy komunikatu

2 minut czytania
Co się dzieje, gdy alarm słyszy tylko część osób w budynku Scenariusz ewakuacji w większości obiektów opiera się na dźwięku. Syrena, komunikat…
Budownictwo

Oznakowanie w budynku publicznym, które działa bez słowa mówionego

2 minut czytania
Gdzie gubi się człowiek, który nie zapyta o drogę Interesant wchodzi do budynku, staje przed tablicą z wykazem pokoi i po chwili…
Budownictwo

Zalety i oszczędności energii wynikające z zastosowania sprężarek zmienno-obrotowych

10 minut czytania
Jak działają sprężarki zmienno-obrotowe i dlaczego rewolucjonizują przemysł? Tradycyjne kompresory tłokowe i śrubowe pracują w mało efektywnym trybie dwustanowym (obciążenie/bieg jałowy), co…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *